2. Poziom podstawowy

5 Pages • 966 Words • PDF • 160.5 KB
Uploaded at 2021-09-24 14:03

This document was submitted by our user and they confirm that they have the consent to share it. Assuming that you are writer or own the copyright of this document, report to us by using this DMCA report button.


POZIOM PODSTAWOWY – CZĘŚĆ PISEMNA Część pisemna egzaminu maturalnego z języka polskiego składa się z dwóch części: testu i wypracowania. Na rozwiązanie zadań zdający ma 170 minut. Łącznie za test i wypracowanie można uzyskać 70 punktów ( 20 za część testową i 50 za wypracowanie).

Wypracowanie ma mieć charakter wypowiedzi argumentacyjnej i dotyczyć tekstu literackiego zamieszczonego w arkuszu. Powinno liczyć co najmniej 250 słów. Arkusz zawiera dwa tematy wypracowania do wyboru: 1. Napisanie rozprawki. 2. Napisanie interpretacji wiersza lub podanego tekstu poetyckiego.

Rozprawka ma być poświęcona tekstowi epickiemu lub dramatycznemu. Zdający powinien w wypracowaniu odwołać się do załączonego fragmentu tekstu (lub jego całości, jeżeli podany fragment pochodzi z lektury oznaczonej w podstawie gwiazdką). Temat rozprawki wymaga też, aby zdający odwołał się do innego tekstu (lub innych tekstów).

Rozprawka oceniana jest według następujących kryteriów:

Interpretacja oceniana jest według następujących kryteriów:

A. Sformułowanie stanowiska: 6pkt. – A. Koncepcja interpretacyjna: 9pkt. – 3pkt. – 0pkt. 6pkt. – 3pkt. – 0pkt. B. Uzasadnienie stanowiska: 18pkt – 12pkt – 8pkt. – 4pkt. – 0pkt.

B. Uzasadnienie tezy interpretacyjnej: 15pkt. -10pkt. – 5pkt. – 0pkt.

C. Poprawność rzeczowa: 4pkt. – 2pkt. C. Poprawność rzeczowa: 4pkt. – 2pkt. – 0pkt. – 0pkt. D. Zamysł kompozycyjny: 6pkt. – 3pkt. D. Zamysł kompozycyjny: 6pkt. – 3pkt. – 0pkt. – 0pkt. E. Spójność lokalna: 2pkt. – 1pkt. – 0pkt.

E. Spójność lokalna: 2pkt. – 1pkt. – 0pkt.

F. Styl tekstu: 4pkt. – 2pkt. – 0pkt.

F. Styl tekstu: 4pkt. – 2pkt. -0pkt.

G. Poprawność językowa: 6pkt. – 3pkt. G. Poprawność językowa: 6pkt. – 3pkt. – 0pkt. – 0pkt. H. Poprawność zapisu: 4pkt. – 2pkt. – 0pkt.

H. Poprawność zapisu: 4pkt. – 2pkt. -0pkt.

UWAGA: 1. Jeśli w kategorii A praca uzyska 0pkt. egzaminator nie przyznaje punktów w pozostałych kategoriach. 2. Jeśli w kategorii A praca uzyska 3pkt., a w kategorii B – 0 punktów, egzaminator nie przyznaje punktów w pozostałych kategoriach. 3. Jeśli praca składa się z mniej niż 250 słów, egzaminator przyznaje punkty tylko w kategoriach A, B i C. 4. Kardynalny błąd rzeczowy dyskwalifikuje pracę – zdający otrzymuje 0 punktów.

TEMATY Z MATURY 2018 1.Rozprawka Wybierz jeden temat i napisz wypracowanie. Temat 1. Tęsknota – siła niszcząca czy budująca ludzkie życie? Rozważ problem i uzasadnij swoje zdanie, odwołując się do fragmentu Lalki, całej powieści Bolesława Prusa oraz wybranego tekstu kultury. Twoja praca powinna liczyć co najmniej 250 słów. Bolesław Prus „Lalka” Wokulski usiadł na kanapie i oparłszy głowę o ścianę, mówił jakby do siebie: – Nie masz pojęcia, co ja wycierpiałem, oddalony od wszystkich, niepewny, czy już kogo zobaczę, tak strasznie samotny. […] Nalej mi wina, Ignacy. Wypił, zaczął znowu chodzić po pokoju i mówić przyciszonym głosem: – Pierwszy raz spadło to na mnie w czasie przeprawy przez Dunaj, trwającej od wieczora do nocy. Płynąłem sam i Cygan przewoźnik. Nie mogąc rozmawiać, przypatrywałem się okolicy. Były w tym miejscu piaszczyste brzegi jak u nas. I drzewa podobne do naszych wierzb, wzgórza porośnięte leszczyną i kępy lasów sosnowych. Przez chwilę zdawało mi się, że jestem w kraju i że nim noc zapadnie, znowu was zobaczę. Noc zapadła, ale jednocześnie zniknęły mi z oczu brzegi. Byłem sam na ogromnej smudze wody, w której odbijały się nikłe gwiazdy. Wówczas przyszło mi na myśl, że tak daleko jestem od domu, że dziś ostatnim między mną i wami łącznikiem są tylko te gwiazdy, że w tej chwili u was może nikt nie patrzy na nie, nikt o mnie nie pamięta, nikt... Uczułem jakby wewnętrzne rozdarcie i wtedy dopiero przekonałem się, jak głęboką mam ranę w duszy. – Prawda, że nigdy nie interesowały mnie gwiazdy – szepnął pan Ignacy. – Od tego dnia uległem dziwnej chorobie – mówił Wokulski. – Dopóki rozpisywałem listy, robiłem rachunki, odbierałem towary, rozsyłałem moich ajentów, dopókim bodaj dźwigał i wyładowywał zepsute wozy albo czuwał nad skradającym się grabieżcą, miałem względny spokój. Ale gdym oderwał się od interesów, a nawet gdym na chwilę złożył pióro, czułem ból, jakby mi – czy ty rozumiesz, Ignacy? – jakby mi ziarno piasku wpadło do serca. Bywało, chodzę, jem, rozmawiam, myślę przytomnie, rozpatruję się w pięknej okolicy, nawet śmieję się i jestem wesół, a mimo to czuję jakieś tępe ukłucie, jakiś drobny niepokój, jakąś nieskończenie małą obawę. Ten stan chroniczny, męczący nad wszelki wyraz, lada okoliczność rozdmuchiwała w burzę. Drzewo znajomej formy, jakiś obdarty pagórek, kolor obłoku, przelot ptaka, nawet powiew wiatru, bez żadnego zresztą powodu, budził we mnie tak szaloną rozpacz, że uciekałem od ludzi. Szukałem ustroni tak pustej, gdzie bym mógł upaść na ziemię i, nie podsłuchany przez nikogo, wyć z bólu jak pies. Czasami w tej ucieczce przed samym sobą doganiała mnie noc. Wtedy spoza krzaków, zwalonych pni i rozpadlin wychodziły naprzeciw mnie jakieś szare cienie i smutnie kiwały głowami o wyblakłych oczach. A wszystkie szelesty liści, daleki turkot wozów, szmery wód zlewały się w jeden głos żałosny, który mnie pytał: „Przechodniu nasz, ach! co się z tobą stało?...” Ach, co się ze mną stało... – Nic nie rozumiem – przerwał Ignacy. – Cóż to za szał? – Co?... Tęsknota. – Za czym? Wokulski drgnął. – Za czym? No... za wszystkim... za krajem...

2.Interpretacja Temat 2. Zinterpretuj podany utwór. Postaw tezę interpretacyjną i ją uzasadnij. Twoja praca powinna liczyć co najmniej 250 słów. Ernest Bryll [Bądźmy dla siebie bliscy bo nas rozdzielają]

Bądźmy dla siebie bliscy bo nas rozdzielają I co chwila nam ziemia pęka pod stopami A te okrawki kraju na którym stoimy Z hukiem od siebie w ciemność odpływają Bądźmy dla siebie bliscy kiedy się boimy Gdy byle kamyk może poruszyć lawiny Bądźmy dla siebie bliscy kiedy ciemne góry Odpychają nas nagle swoim ciałem zimnym Bądźmy dla siebie wierni kiedy rosną mury Bo tyle w nas jest siebie ile ciepła tego Które weźmiemy od kogoś drugiego A drugi od nas weźmie i w sobie zatai Bądźmy dla siebie bliscy bo nas rozdzielają 12 V 1985
2. Poziom podstawowy

Related documents

5 Pages • 966 Words • PDF • 160.5 KB

57 Pages • 17,068 Words • PDF • 5.2 MB

1 Pages • 60 Words • PDF • 115.4 KB

4 Pages • 1,331 Words • PDF • 173.7 KB

4 Pages • 1,882 Words • PDF • 324.7 KB

9 Pages • 3,624 Words • PDF • 553.5 KB

7 Pages • 1,608 Words • PDF • 292.7 KB

8 Pages • 2,410 Words • PDF • 535.5 KB

3 Pages • 579 Words • PDF • 168.2 KB

3 Pages • 1,166 Words • PDF • 249.6 KB