Przypadek, który sprawił, że wszyscy się uśmiechnęli.
Paulina, mama pięcioletniej Laury i sumienna pracownica korporacji, nie podejrzewała, iż te święta spędzi w Bieszczadach. Kiedy szef, zamiast awansować, wysyła ją na urlop, Paulina czuje się zdezorientowana i nie wie, co zrobić z nadmiarem wolnego czasu. Na szczęście Kinga, jej najkorzystniejsza przyjaciółka, namawia ją do wyjazdu w swoje rodzinne strony, do znikomego, zagubionego w śniegu Mikołajewa.
Na miejscu Paulina poznaje rodziców przyjaciółki i jej brata, Wojtka, który zupełnie nie przypada jej do gustu. Na skutek intrygi uknutej poprzez gospodynię Paulina i Wojtek muszą skonsolidować siły i wspólnie przygotować kolację wigilijną.
Czy dwojgu obcym, niedarzącym się sympatią ludziom uda się porozumieć i zorganizować świetne święta, które zachwycą również pięciolatkę? I co wspólnego z tym wszystkim ma pewien mały aniołek potrafiący zmiękczyć niejedno twarde serce?